Subscribe RSS

Author Archive

RADOŚCI, SPOKOJU I MASĘ PREZENTÓW :) gru 22

życzenia iptourism 2010 - Boże Narodzenie i Nowy Rok

Słów kilka o Google. lip 29

Google jest najpopularniejszą wyszukiwarką na świecie. W Polsce korzysta z niej 94,79 % Internautów, na drugim miejsu jest Onet z wynikiem 1,49 %.
Google Inc. została założona w 1998 roku przez dwóch doktorantów Uniwersytetu Stanforda, Amerykanina Larry’ego Page’a i Rosjanina Siergieja Brina. Opracowali oni nowatorską metodę analizy powiązań hipertekstowych – algorytm BackRub, potem przemianowany na PageRank – którą wykorzystali w swoim prototypie wyszukiwarki internetowej. W 2004 roku spółka weszła na amerykańską giełdę, i od tej chwili doszło do znacznego przyspieszenia jej ekspansji, zakupu serwisów YouTube, Writely i przejęcia kilku innych mniejszych firm.
Obecnie Google zatrudnia ponad 20 000 pracowników w kilkunastu krajach, wykazuje przychody na poziomie 10 miliardów i zyski rzędu 3 miliardów dolarów rocznie.
Główna siedziba firmy mieści się w Mountain View, hrabstwo Santa Clara, w Kalifornii, w USA, na terenie wcześniej należącym do firmy SGI. W Polsce zostało stworzone już centrum badawczo-rozwojowe w Krakowie, a tworzone jest centrum innowacji we Wrocławiu; funkcjonuje także niewielkie biuro w Warszawie.

Nowe narzędzia „e-promocji” lip 16

Zapewne część z tego co przeczytacie poniżej jest Wam doskonale znana. Część być może mniej. Mam jednak nadzieję, że te kilka aspektów marketingu hotelowego, o których napiszę, będą na tyle interesujące, by przykuć Waszą uwagę. Zaznaczam na wstępie, że o podstawach z zakresu marketingu pisał nie będę. Od tego są  odpowiednie publikacje.

Zapewne niejeden z Was zastanawiał się nieraz jak skutecznie wykorzystać reklamę. Jaki narzędzia promocji, skłonią Klientów do wybrania pobytu czy zorganizowania konferencji akurat w Waszym hotelu. Oczywiście tylu ilu jest marketerów tyle jest opinii, jednak wydaje się że są pewne zasady, które wyznaczają na dzień dzisiejszy trendy w branży. Tu przytoczę wypowiedź eksperta w tym temacie – Rafała Szubstarskiego, redaktora naczelnego magazynu „Hotelarz”:

„Jeśli chodzi o reklamę w tradycyjnych mediach (telewizja, radio, prasa wysokonakładowa, outdoor) to nie są to miejsca na promowanie swojego obiektu, bo ich zasięg jest zbyt duży i rozproszony, podczas gdy do sprzedania ma się tylko 100, 200 czy nawet 1000 miejsc i do tego zazwyczaj nakierowanych na bardzo konkretne grupy docelowe(…) Ale jeśli mamy konkretną imprezę (…)to krótka, intensywna kampania w lokalnych mediach (…)może mieć sens.

Oczywiście w wielu przypadkach media tradycyjne czy outdoor mogą z dużym powodzeniem być głównymi narzędziami w kampaniach marketingowych obiektów hotelowych. Jednak w dobie powszechnie dostępnego Internetu możliwe, że warto zastanowić się nad wykorzystaniem właśnie tego medium. A jak to się odnosi do branży turystycznej? Wg raportu Gemiusa, Internet to najpopularniejsze źródło informacji turystycznej wśród osób korzystających z sieci. Tylko jak wyróżnić się w gąszczu już ponad 1,6 mln stron zarejestrowanych w Polsce?

Tu ponownie zacytuję  wypowiedź redaktora Szubstarskiego:

„Na świecie elementarzem marketingowych działań hoteli jest już wykorzystywanie, w Polsce jeszcze cały czas niedocenianych, social media (media społecznościowe-przypis Autora) typu (…) obecność na różnych forach społecznościowych, czy tworzenie własnych społeczności. Żeby dotrzeć do współczesnego klienta nie da się ich pomijać. Najskuteczniejszą formą marketingu jest marketing szeptany (wirusowy jeśli mówimy o Internecie – przypis Autora), co w przypadku hoteli przekłada się na opinie gości formułowane na portalach typu Tripadvisor, na portalach rezerwacyjnych typu booking.com, HRS, odkryjpolske.pl, hotele.pl czy w meta wyszukiwarkach jak kayak.”

Ten nowy trend budowania wizerunku praktycznie każdej firmy, nie tylko hoteli, wydaje się być najlogiczniejszym posunięciem w świetle przytoczonych powyżej badań i opinii.

Obecnie panuje powszechne przekonanie, że „jeśli nie ma cię w sieci, to znaczy że nie istniejesz”. Nad trafnością tego stwierdzenia można by dyskutować, jednak nie ulega wątpliwości,że wspomniana wcześniej strona www hotelu ma ogromne znaczenie. Widziałem już wiele stron hoteli – dużych i małych i niestety spora część z nich to twory nie tylko wyglądające jak z zamierzchłej epoki, ale i kompletnie nieprzyjazne użytkownikowi. Podejrzewam, że gdyby prowadzono badania na temat liczby utraconych klientów z powodu strony internetowej to byłby to spory odsetek. Strona, zamiast zachęcić potencjalnego klienta, wręcz go odstrasza. Rzecz jasna oprócz samego wyglądu, istotne są też inne rzeczy. Kluczowe dla klientów wydają się jednak dwie informacje: cena oraz galeria ze zdjęciami. I tak jeśli cena jest przystępna i warunki pokazane na fotografiach są zachęcające, podjęcie decyzji to kwestia czasu. Najważniejszą kwestią są odczucia wizualne i to wpływając na nie możemy szybciej pozyskać klientów.

Nowym jeszcze narzędziem, idealnym do zastosowania m.in. w hotelach właśnie, są na pewno wirtualne wycieczki, oferowane choćby przez firmę DiH.pl jako Virtual Page. I pomimo, że na zachodzie korzystanie z tej formy prezentacji staje się standardem, w Polsce to nadal rzecz rzadko spotykana. A przecież taka panorama sferyczna to wręcz idealne rozwiązanie, które pozwoli klientowi „na żywo” i z każdej perspektywy obejrzeć pokoje, restauracje czy inne atrakcje obiektu hotelowego. Sam klient decyduje co chce zobaczyć i które miejsca wnikliwie przeanalizować. To sprawia, że oferta staje się subtelna, nienachlana, a przez to – bardziej skuteczna. Nie mówiąc już o tym, że dla hotelu to prestiż, bo nadal niewiele obiektów taką opcje na swoich stronach posiada. Posłużę się tu pewną anegdotą z życia wziętą, która chyba najbardziej obrazowo pokaże, jak bardzo brakuje tego typu wycieczek. Znajomy, osoba niepełnosprawna na wózku, planował wyjazd nad morze. W związku z tym, że chciał mieć pewność, że hotel z którego skorzysta, będzie odpowiednio przystosowany, kluczową informacją jakiej szukał na stronach hoteli były fotografie – czy są podjazdy, jak jest w pokojach, jak szerokie są drzwi itd. Po tym co zobaczył, a właściwie czego nie mógł znaleźć, zdecydował się na wybór hotelu poleconego przez znajomego, również na wózku.

Kolejnym istotnym aspektem dla osób odwiedzających hotelowe www jest cena, która wręcz musi zostać inteligentnie zaprezentowana. I tu z pomocą może przychodzą specjalne narzędzia tworzone z myślą o tym. Użytkownikowi w przejrzysty sposób można zaprezentowaną cenę, a zarazem pozwolić automatycznie rezerwacji. Daje to duże szanse na to, że Gość zakończy swoje poszukiwania w Internecie na tym etapie rezerwując pokój w dowolnej konfiguracji (standard i termin). Przy okazji, w tym samym miejscu, Klient może zamówić stolik w hotelowej Restauracji czy zakupić róże na powitanie dla swojej Partnerki, co oczywiście może dodatkowo wpłynąć na pozytywną opinię o hotelu.

Reklama kosztuje, nikt nie przeczy. Jednak zainwestowanie w formę promocji o wysokiej jakości generuje wysoki dochód, pamiętajmy o tym i rozważmy taki wydatek, który poniesiony jednorazowo może wyraźnie zwiększyć atrakcyjność naszej internetowej wizytówki, a tym samym zapaść w pamięci klienta i przyciągnąć go do nas. Warto o tym pamiętać szczególnie w odniesieniu do zbliżającego się nieubłaganie turnieju Euro 2012, kiedy to m.in. polska turystyka stanie przed dużym wyzwaniem i szansą. Na koniec ponownie przytoczę wypowiedź Rafała Szubstarskiego, która wg mnie jest kwintesencją całego tematu:

„najlepszy marketing dla hotelu to uśmiechnięta recepcjonistka, czysty pokój, smaczne śniadanie i kompetentny personel, który jest pomocny w każdej sytuacji (…)Ale to myślę jest oczywiste dla każdego hotelarza i wspominam o tym, bo na wszelki wypadek takie rzeczy trzeba powtarzać cały czas.”

Autor – Mariusz Korzeniecki

Social Marketing lip 14

Social Marketing

Zważając na powstawanie  nowych portali społecznościowych , wydaje się ,że to najlepszy moment na poruszenie tematu dotyczącego Social Marketingu ,

Social Marketing – to inaczej promowanie  firmy , produktu  przy  wykorzystaniu  portali internetowych. Taka promocja dociera  do osób , które nie są anonimowe i mogą   uczestniczyć w  procesie  dyskusji i promocji marki .  Celem działania jest  świadomy  konsument  , który korzysta  z reklamy z własnej woli.

Najbardziej  znane  i najpopularniejsze  to naszaklasa  na polskim rynku oraz światowy  facebook . Szybki rozwój serwisów społecznościowych przyciąga coraz więcej użytkowników. Łatwość w dotarciu do tak  stale powiększającej sie dużej grupy odbiorców sprawia , że SM cieszy się dużym powodzeniem . Na polskim rynku nie jest jeszcze tak bardzo popularny ale przekonuje się do niego coraz więcej firm . z uwagi na popularność oraz  możliwości jakie przynoszą na ten moment portale społecznościowe SM zmierza w kierunku  najskuteczniejszej promocji w sieci.  Jest to bardzo innowacyjny i długoterminowy sposób reklamy.

Portale społecznościowe zrzeszają ludzi z całego świata . Posiadają odbiorców prywatnych jak i rożnego rodzaju bazy firm , które mogą potrzebować naszych usług. Dzięki różnym  nowym funkcjom  komunikowania się na portalach , marketingo-żercy mają ogromne pole do popisu. Z uwagi na nieskomplikowane założenie profilu reklamującego firmę , szybko możemy zdobyć spora liczbę potencjalnych klientów , których na bieżąco możemy informować o naszych pomysłach , nowych przedsięwzięciach czy też promocjach. Zachęcać do aktywnego brania udziału w dyskusjach , konkursach jak i forach dyskusyjnych . Czyli działanie poprzez Marketing szeptany  . Możliwości jest wiele , lecz należy umiejętnie wykorzystać  fanpage poprzez np. wgrywanie ciekawostek , zdjęć oraz filmów Video. Jest to mile widziane i obierane jako ciekawe. Przez co również godne polecenia .

Firmy sięgają po działania eventowe , PRowe i wszystkie inne formy promocji poza reklamą tradycyjną z jaką mamy styczność np. oglądając TV. Zwróćmy uwagę na to ,że na czas reklam odchodzimy zazwyczaj od telewizorów. Świadomie podejmujemy decyzję czy chcemy oglądać reklamy czy też nie. Tak samo powinno być w internecie . Na co dzień jednak jesteśmy wręcz atakowani różnego rodzaju reklamami , które same wyskakują nam na środek ekranu  . Wywołuje to u nas wręcz agresję bo marnujemy czas na szukaniu odpowiedniego przycisku ,który usunie natrętną reklamę. Nie kojarzymy zwykle czego to była reklama , wiemy tylko że bezkarnie się pojawiła w najmniej potrzebnym momencie  . Uważam ,że to nie jest dobry sposób na pozytywny odbiór.

Social Marketing  z powodzeniem przyjmie się w każdej firmie jako niezbędny sposób na zostanie zauważonym i zapamiętanym bez jakiegokolwiek przymusu. Docelowo każda marka /firma będzie obecna  i zrealizuje swoją długotrwałą strategię zbieżną z działaniami we wszystkich innych mediach.

Będziemy śledzili rozwój SM na polskim rynku , wkrótce kontynuacja …

Pierwszy TravelCamp już za nami. lip 12

28 czerwca 2010 roku w Centralnym Basenie Artystycznym odbył się pierwszy TravelCamp ( spotkanie turystyki z marketingiem internetowym) . TravelCamp to nieformalne cykliczne spotkanie środowiska internetowego ( agencji internetowych, specjalistów od SEM etc.) z branżą turystyczną i hotelarską.

5 godzin wykładów, 11 prelegentów, 98 uczestników, 109 upominków oraz wiele nieformalnych rozmów podczas After Party – tak w największym skrócie przedstawiał się pierwszy TravelCamp.

Dyskutowano o komunikacji marketingowej, nowych projektach oraz trendach w przemyśle turystycznym. Założeniem spotkania była przede wszystkim wymiana doświadczeń, poznanie nowych narzędzi marketingowych, a także integracja branży turystycznej.  Otwarta formuła spotkań pozwoliła poznać się bliżej i zbliżyć  nieco środowisko turystyczne.

Wśród uczestników pierwszej edycji nie zabrakło przedstawicieli czołowych marek turystycznych, takich jak: Travelport, Starwood Hotels & Resorts, Expedia, Mamaison Hotels & Residences, Sabre, Amadeus czy Booking.com.

Dla uczestników przygotowano sporą  dawkę wiedzy praktycznej oraz liczne atrakcje, w tym m.in. losowanie książek marketingowych czy pobyt w luksusowym Hotelu Remes Sport & SPA.  A podczas After Party, przy piwku i kawce do późnych godzin wieczornych debatowano nad kondycją rynku turystycznego.
Kolejny TravelCamp już we wrześniu.

SZCZEGÓŁY : www.travelcamp.pl

TARGI GTT i EVENT EXPO ZA NAMI maj 12

Jak co roku wystawialiśmy się na Gdańskich Targach Turystycznych oraz mieliśmy patronat nad Targami Event Expo.

Targi odbyły się w terminie 7  – 9 maja 2010r. Wcześniejszy, kwietniowy termin został przesunięty ze względu na narodową żałobę. Zapewne to przyczyniło się do małej ( w porównaniu z poprzednimi latami ) frekwencji.

Mimo tego możemy Targi uznać za udane. Poniżej kilka fotografii.

PS

Nasz super panda nas nie zawiodła i szczęśliwie dowiozła w tą i z powrotem ;) ))))) ( dowód ostatnie zdjęcie)

Jak Polacy dokonują rezerwacji miejsc noclegowych sie 19

Z badania przeprowadzonego przez firmę Gemius wynika, że co trzeci internauta w drugiej połowie 2009 roku, zamierza zarezerwować nocleg w hotelu, pokoju gościnnym, czy apartamencie. Respondenci w internecie zamierzają szukać przede wszystkim informacji o miejscach noclegowych, samej rezerwacji dokonają już nie poprzez sieć. Po powrocie z urlopu, prawie dwie trzecie ankietowanych zamierza wystawić recenzję miejsca pobytu.

Z badań wynika, że 26% internautów zarezerwowało jakikolwiek nocleg w ciągu pierwszego półrocza 2009r. 37% planuje to zrobić w trakcie drugiej połowy roku. Główne cele wyjazdów, w związku z którymi dokonuje się rezerwacji noclegów, to urlop i wypoczynek.

W pierwszej połowie roku 2009 wśród rezerwacji w naszym kraju, najbardziej popularne było województwo małopolskie, w drugim natomiast pomorskie i zachodniopomorskie. Jeśli chodzi o europejskie państwa, to pierwsze półrocze należy do Włoch, drugie zaś do Chorwacji.

W okresie od stycznia do czerwca 2009 roku do poszukiwania informacji o noclegach internauci najczęściej wykorzystywali internet (89%). Samą rezerwację przeprowadzali telefonicznie (75%), a głównym powodem rezygnacji z rezerwacji online jest chęć rozmowy z obsługą (56%) oraz uzyskanie informacji, które nie były dostępne na stronie internetowej (28%).

W drugim półroczu rezerwacji online planuje dokonać więcej badanych (61%), Ci którzy wybierają taką opcję są zdania, że w ten sposób oszczędzą czas, a rezerwacji będą mogli dokonać o każdej porze.

Osoby rezerwujące nocleg przy pomocy systemu rezerwacji online, planują dokonać tego bezpośrednio na stronie miejsca noclegu (67%), za pośrednictwem internetowej wyszukiwarki noclegów (39%) oraz na stronach biur podróży lub touroperatorów (24%). Wybór konkretnej strony związany jest ze stopniem trudności obsługi formularza rezerwacji, ale wpływ ma również obecność zdjęć miejsca noclegowego, a także opinii innych użytkowników, którzy już tam byli.

Jak wynika z badania Polacy chętnie czytają rekomendacje innych, ale również sami oceniają usługi na forach. Jeden na czterech badanych po powrocie z urlopu wystawił recenzję, 2/3 planujących wakacje, zamierza to zrobić po powrocie, a pozostali nie będą mieli na to czasu, bądź chęci.

Badanie zostało przeprowadzone między 10 a 25 czerwca 2009 przy użyciu ankiet internetowych, wyświetlanych losowo. Zanalizowano 2968 ankiet, zebranych od osób w wieku od 18 do 78 lat. W tym znalazło się 827 kwestionariuszy docelowej grupy, którą stanowiły osoby rezerwujące nocleg w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, a także 612 kwestionariuszy od osób które planują rezerwację noclegu w ciągu następnej połowy roku.

Warto tu zwrócić uwagę na różnicę pomiędzy deklarowanymi zachowaniami (na drogą połowę 2009 roku), a dokonanymi (w pierwszej połowie 2009 roku). Wiele osób wyraża w ankietach to co ich zdaniem dobrze się będzie prezentowało i będzie podwyższać ich samoocenę (wiadomo, że rezerwacje przez Internet i w ogóle użycie Internetu są nowocześniejsze i „modniejsze” niż np. załatwianie sprawy przez telefon). Dlatego też hotelarze nie powinni przestać doceniać tradycyjnych kanałów kontaktu z klientem – przede wszystkim telefonu. Jeśli klient zostanie „spławiony” przez obsługę lub co gorsze nie dodzwoni się do obiektu, to szanse na rezerwację znacząco spadają.

źródło : Gemius

Najdroższe hotele świata. cze 15

“The Sun” opublikował listę pięciu najdroższych hoteli świata, w których powinni wypoczywać zasobni w gotówkę biznesmeni wyczerpani walką z kryzysem.
Oto lista:

1. Hotel Atlanits The Palm, Dubaj, Zjednoczone Emiraty Arabskie
7-gwiazdkowy hotel, dla budowy którego inspiracją był mit o zaginionej Atlantydzie, leży na sztucznie usypanej wyspie w kształcie palmy. Na jego budowę zużyto ponad 2,2 tys. ton marmuru i kamienia. Konstruktorzy wykorzystali ponadto 58 tys. km metalowych prętów, 9 razy więcej niż ma Wielki Mur Chiński. Noc w apartamencie Bridge Suite, znajdującym się w części łączącej dwie główne wieże budynku, kosztuje około 70 tys. zł. Za nocleg w nieco tańszym Lost Chamber zapłacimy natomiast 25 tys. zł. W Atlantis The Palm bywają takie sławy jak: Lindsay Lohan, bliźniaczki Olsen oraz Charlize Theron.

2. Hotel The Palms Resort Casino, Las Vegas, Stany Zjednoczone
Położony w amerykańskiej stolicy hazardu hotel oferuje swoim gościom bogatą gamę tematycznych pokojów, np. Hot Pink, Celebrity i – prawdziwa gratka dla fanów „Playboya”- apartament a la Hugh Hefner. W liczącym niemal 1000 m. kw. pokoju znajuduje się m.in. prysznic dla 8 osób, sauna, siłownia, szerokie na 2,5 metra obrotowe łoże oraz wystające ponad dach apartamentu jacuzzi. Stawka za noc to jedyne 100 tysięcy zł. HotelThe Palms Resort Casino odwiedzają m.in. Carmen Electra czy Ben Stiller.

3. Conrad Rangali Hotel, Malediwy
Już sam pobyt na Malediwach ma w sobie coś z magii, ale dopiero nocując w tym luksusowym, 5-gwiazdkowym hotelu poczujesz się jak w raju. Conrad Rangali podbija serca turystów prawdopodobnie pierwszą na świecie podwodną restauracją, gdzie półtora metra pod powierzchnią oceanu można zjeść przepyszny obiad. Ale to nie jedyna atrakcja. Na przykład w apartamencie dla nowożeńców na młodą parę czeka specjalne, obrotowe łoże, które pozwoli im podziwać niezapomniane zachody słońca nad O. Indyjskim. W hotelu gości m.in. ex-Beatles Paul McCartney.

4. Hotel Leela Palace Kempinski, Bangalore, Indie
Dopiero w Leela Palace Kempinski w Bangalore poczujesz smak życia maharadży. Jedyny warunek – Twoje konto bankowe musi pękać w szwach. W ekskluzywnym apartamencie „Maharadża” czeka na Ciebie m.in. ogromny salon, jadalnia, pełna smakołyków spiżarnia, pokoje z osobnymi łazienkami oraz jacuzzi. Gość, który się tu zatrzyma, może spać spokojnie. Bezpieczeństwo zapewniają kuloodporne szyby, kamery oraz… wykrywacze metalu.

5. Hotel Town House Galleria, Mediolan, Włochy 7*

Town House Galleria – pierwszy w Europie 7-gwiazdkowy hotel – znajduje się w bajkowym pasażu handlowym Victora Emmanuela.W luksusowych hotelowych pokojach na gości czeka szereg udogodnień: oprawiony w skórę laptop z dostępem do Internetu, dwa płaskie odbiorniki TV z dostępem do telewizji kablowej i satelitarnej, barek z najlepszymi gatunkami wina, szampana i innych alkoholi. Nie zabraknie także ekspresu do kawy, który robi przepyszne włoskie cappuccino. Najwybredniejsi klienci mogą nawet „wynająć” osobistego lokaja.

The Sun

Gdzie najczęściej flirtujemy ? cze 15

Urlop z dala od pracy i codziennych stresów; spacery po plaży, romantyczne zachody słońca i gorące noce sprzyjają zawieraniu nowych znajomości. Słońce rozgrzewa nie tylko powietrze, ale i nasze emocje. Skąpe bikini, opalone ciała, głębokie dekolty i zachęcające uśmiechy – trudno oprzeć się takim widokom.
Urlopowicze zdradzili portalowi HolidayCheck.pl, w jakich krajach i w jakich miejscach mają największą ochotę na wakacyjny flirt. Na pytanie „Który kraj najbardziej sprzyja wakacyjnemu flirtowi? „ponad 28% ankietowanych wskazało na ojczyznę flamenco i corridy- gorącą Hiszpanię. Drugie miejsce (20% wskazań) zajęła słoneczna Italia, a trzecie słynący z seksturystyki Egipt – wymieniło go prawie 19% internautów (a może raczej internautek, bo zwłaszcza panie są otwarte na zaloty gorących Egipcjan). Warto podkreślić, że doceniamy także walory własnego kraju. 18% osób uważa, że to właśnie Polska najbardziej sprzyja wakacyjnemu flirtowi. Około 15% wskazań otrzymała Grecja.

Portal HolidayCheck zapytał także, które miejsca stwarzają najwięcej okazji do flirtu. Najliczniejsza grupa internautów, bo ponad 40%, poleca hotelowy bar, gdzie luźna atmosfera i kolorowe koktajle na pewno pomogą przełamać lody. O owocny flirt nietrudno także na plaży i przy basenie – te lokalizacje wymienia jedna trzecia ankietowanych. Rekomendują oni także branie udziału w animacjach hotelowych – ponad 11% uważa, że wspólne uprawianie sportów, gry i imprezy stwarzają najlepszą okazję do poznania kogoś ciekawego i poflirtowania. Ten, kto szuka okazji do miłostek, powinien mieć oczy otwarte również w miejscach poza hotelem. W poszukiwaniu nowych znajomości warto wybrać się na dyskotekę, na
zakupy, a także zwiedzać muzea – twierdzi 19% użytkowników HolidayCheck. Nie zapominajmy, że szansa na ekscytujący flirt może zdarzyć się już w drodze na urlop, np. w samolocie – 9% uczestników ankiety wspomniało miłą rozmowę z sąsiadem/sąsiadką w trakcie lotu.

HolidayCheck jest niezależnym portalem internetowym o tematyce turystycznej, na którym znajduje się ponad milion opinii o hotelach na całym świecie, ponad 900 000 zdjęć oraz ponad 15 000 filmów z wakacji zamieszczonych przez samych turystów.

holidaycheck.pl

Podniebne trendy polskiej e-turystyki maj 27

Od zaprzyjaźnionej firmy, dostałam ciekawy tekst, który odnosi się do najnowszego raportu GOOGLE (Polscy turyści w Internecie).
Myślę, że warto się z nim zapoznać, zwłaszcza przed planowaniem wakacji.

Miłej lektury :) :)

Podniebne trendy polskiej e-turystyki

Na początku maja Google opublikował raport „Polscy turyści w Internecie” na temat trendów dotyczących zakupów usług turystycznych przez polskich internautów. Z raportu wynika, że procentowy udział zakupów usług turystycznych nie zmienił się w stosunku do roku poprzedniego. Zwiększyła się natomiast bezwzględna liczba Polaków kupujących oferty turystyczne w sieci. Większość osób kupujących np. wycieczki (aż 63%) dokonuje zakupu w stacjonarnych biurach podróży na podstawie informacji znalezionych uprzednio w internecie. Zupełnie odmienną sytuację mamy w przypadku biletów lotniczych – aż 77% poszukujących informacji na temat biletów lotniczych w Internecie decyduje się na ich rezerwację i zakup właśnie za jego pośrednictwem.

Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego ufamy serwisom internetowym sprzedającym bilety, ale finalną decyzję o rezerwacji i zakupie turystycznej oferty wakacyjnej podejmujemy w biurze turystycznym? Okazuje się, że kluczową rolę dla polskiego konsumenta odgrywa możliwość osobistego kontaktu z przedstawicielem biura turystycznego (w tym także biura internetowego). Nie stanowi to problemu przy zakupie biletów lotniczych. Tu nie ma dylematów. Przeważnie klient wie, skąd i dokąd chce lecieć, dokładnie zna cel swojej podróży. W dobrym serwisie internetowym klient znajdzie kompletne informacje dotyczące ceny, czasu przelotu, przewoźnika. Można trafić na naprawdę atrakcyjne promocje biletów i jednocześnie do zakupu wystarczy jedno kliknięcie. Myślę, że najważniejszym kryterium popularności tego typu transakcji jest po prostu wygoda – mówi Piotr Popczyński z biura turystycznego Uni-Tur.

Rzeczywiście serwisy, w których można dokonać zakupu biletów lotniczych stale uatrakcyjniają swoją ofertę. Często przy okazji bukowania lotu, można zarezerwować samochód, którym dojedzie się z lotniska do wybranego hotelu, który najczęściej można zarezerwować także w tym samym serwisie internetowym. Systemy rezerwacji połączeń lotniczych często powiązane są z szeroką ofertą noclegową – bazą hoteli na całym świecie. Większość serwisów wychodzi naprzeciw potrzebom klientów, proponując łączenie ze sobą różnorodnych ofert. Wszystko po to, aby finalnie konsument miał maksimum wygody.

Najważniejsze są jednak same systemy rezerwacji, z których korzystają serwisy turystyczne. Grunt to technologia. W Uni-Fly.pl korzystamy z dwóch systemów rezerwacji biletów lotniczych: Amadeus oraz Galileo. Dzięki temu nasi klienci otrzymują bardzo szeroką ofertę połączeń, zarówno tanich linii, jak i największych przewoźników lotniczych. W końcu najważniejsze jest zaspokajanie potrzeb klientów zgodnie z naszą dewizą: Dla Ciebie cały Świat. Dzięki temu nasi klienci darzą nas takim zaufaniem – dodaje Piotr Popczyński. Być może właśnie otwartość na potrzeby klienta, dostępność, szeroka oferta i dobry serwis powodują, że klienci są zdecydowanie bardziej otwarci na internetowy zakup biletów lotniczych, niż innych usług turystycznych.

Dynamiczny rozwój w tym obszarze e-turystyki skutkuje powstawaniem nowych serwisów oferujących bilety lotnicze. W jaki sposób wybrać ten najlepszy? Jak rozpoznać czy dany serwis jest wiarygodny? Na co zwrócić uwagę? Piotr Popczyński odpowiada: Warto sprawdzić czy wybrany serwis posiada akredytacje renomowanych instytucji lub certyfikaty jakości świadczonych usług. Ważne są także referencje współpracujących z biurem linii lotniczych. Wtedy wystarczy znaleźć interesujące nas połączenia lotnicze, wybrać termin, zapoznać się z ceną, ofertą dodatkową i dokonać rezerwacji.

Prognozy rynkowe polskiej turystyki sporządzane na początku tego roku nie były zbyt optymistyczne. Analitycy wskazywali na fakt, że w kryzysie, czy w czasie spowolnienia gospodarczego konsumenci rezygnują się w pierwszej mierze z tzw. dóbr luksusowych. Zagraniczne wakacje pośrednio traktować możemy jako dobro „z wyższej półki”. Trudne czasy, jeśli będą odczuwalne w branży turystycznej to zapewne w znacznie mniejszym stopniu odczują je firmy działające w przestrzeni wirtualnej.

Istnieje duża szansa, że pozytywne trendy na rynku e-turystyki w Polsce będą się utrzymywać. Rozwój e-turystyki idzie w parze m.in. ze wzrostem liczby Polaków, którzy uzyskują dostęp do internetu (Polski internet 2008/2009). Dzięki większemu zainteresowaniu zyski ze sprzedaży usług turystycznych on-line nie powinny być niższe niż obecnie. Polacy staranniej dobierają ofertę turystyczną, ale nie jeżdżą mniej. Zagraniczne wakacje i wczasy być może są traktowane jako dobro „z wyższej półki”, ale z drugiej strony, to w końcu zasłużony odpoczynek dla całej rodziny. Coraz częściej także to jedna z nielicznych (poza zimowymi wypadami na narty) okazji, aby cieszyć się odpoczynkiem wraz z całą rodziną. W końcu „nie samym chlebem człowiek żyje” i nasza praca jest ważna także w tym kontekście: aby jechać z rodziną na zasłużony wakacyjny wypoczynek.
Anna Adamska