Google jest najpopularniejszą wyszukiwarką na świecie. W Polsce korzysta z niej 94,79 % Internautów, na drugim miejsu jest Onet z wynikiem 1,49 %.
Google Inc. została założona w 1998 roku przez dwóch doktorantów Uniwersytetu Stanforda, Amerykanina Larry’ego Page’a i Rosjanina Siergieja Brina. Opracowali oni nowatorską metodę analizy powiązań hipertekstowych - algorytm BackRub, potem przemianowany na PageRank - którą wykorzystali w swoim prototypie wyszukiwarki internetowej. W 2004 roku spółka weszła na amerykańską giełdę, i od tej chwili doszło do znacznego przyspieszenia jej ekspansji, zakupu serwisów YouTube, Writely i przejęcia kilku innych mniejszych firm.
Obecnie Google zatrudnia ponad 20 000 pracowników w kilkunastu krajach, wykazuje przychody na poziomie 10 miliardów i zyski rzędu 3 miliardów dolarów rocznie.
Główna siedziba firmy mieści się w Mountain View, hrabstwo Santa Clara, w Kalifornii, w USA, na terenie wcześniej należącym do firmy SGI. W Polsce zostało stworzone już centrum badawczo-rozwojowe w Krakowie, a tworzone jest centrum innowacji we Wrocławiu; funkcjonuje także niewielkie biuro w Warszawie.
Archive for the Category "badania"
Zapewne część z tego co przeczytacie poniżej jest Wam doskonale znana. Część być może mniej. Mam jednak nadzieję, że te kilka aspektów marketingu hotelowego, o których napiszę, będą na tyle interesujące, by przykuć Waszą uwagę. Zaznaczam na wstępie, że o podstawach z zakresu marketingu pisał nie będę. Od tego są odpowiednie publikacje.
Zapewne niejeden z Was zastanawiał się nieraz jak skutecznie wykorzystać reklamę. Jaki narzędzia promocji,
skłonią Klientów do wybrania pobytu czy zorganizowania konferencji akurat w Waszym hotelu. Oczywiście tylu ilu jest marketerów tyle jest opinii, jednak wydaje się że są pewne zasady, które wyznaczają na dzień dzisiejszy trendy w branży. Tu przytoczę wypowiedź eksperta w tym temacie - Rafała Szubstarskiego, redaktora naczelnego magazynu „Hotelarz”:
„Jeśli chodzi o reklamę w tradycyjnych mediach (telewizja, radio, prasa wysokonakładowa, outdoor) to nie są to miejsca na promowanie swojego obiektu, bo ich zasięg jest zbyt duży i rozproszony, podczas gdy do sprzedania ma się tylko 100, 200 czy nawet 1000 miejsc i do tego zazwyczaj nakierowanych na bardzo konkretne grupy docelowe(…) Ale jeśli mamy konkretną imprezę (…)to krótka, intensywna kampania w lokalnych mediach (…)może mieć sens.
Oczywiście w wielu przypadkach media tradycyjne czy outdoor mogą z dużym powodzeniem być głównymi narzędziami w kampaniach marketingowych obiektów hotelowych. Jednak w dobie powszechnie dostępnego Internetu możliwe, że warto zastanowić się nad wykorzystaniem właśnie tego medium. A jak to się odnosi do branży turystycznej? Wg raportu Gemiusa, Internet to najpopularniejsze źródło informacji turystycznej wśród osób korzystających z sieci. Tylko jak wyróżnić się w gąszczu już ponad 1,6 mln stron zarejestrowanych w Polsce?
Tu ponownie zacytuję wypowiedź redaktora Szubstarskiego:
„Na świecie elementarzem marketingowych działań hoteli jest już wykorzystywanie, w Polsce jeszcze cały czas niedocenianych, social media (media społecznościowe-przypis Autora) typu (…) obecność na różnych forach społecznościowych, czy tworzenie własnych społeczności. Żeby dotrzeć do współczesnego klienta nie da się ich pomijać. Najskuteczniejszą formą marketingu jest marketing szeptany (wirusowy jeśli mówimy o Internecie – przypis Autora), co w przypadku hoteli przekłada się na opinie gości formułowane na portalach typu Tripadvisor, na portalach rezerwacyjnych typu booking.com, HRS, odkryjpolske.pl, hotele.pl czy w meta wyszukiwarkach jak kayak.”
Ten nowy trend budowania wizerunku praktycznie każdej firmy, nie tylko hoteli, wydaje się być najlogiczniejszym posunięciem w świetle przytoczonych powyżej badań i opinii.
Obecnie panuje powszechne przekonanie, że “jeśli nie ma cię w sieci, to znaczy że nie istniejesz”. Nad trafnością tego stwierdzenia można by dyskutować, jednak nie ulega wątpliwości,że wspomniana wcześniej strona www hotelu ma ogromne znaczenie. Widziałem już wiele stron hoteli - dużych i małych i niestety spora część z nich to twory nie tylko wyglądające jak z zamierzchłej epoki, ale i kompletnie nieprzyjazne użytkownikowi. Podejrzewam, że gdyby prowadzono badania na temat liczby utraconych klientów z powodu strony internetowej to byłby to spory odsetek. Strona, zamiast zachęcić potencjalnego klienta, wręcz go odstrasza. Rzecz jasna oprócz samego wyglądu, istotne są też inne rzeczy. Kluczowe dla klientów wydają się jednak dwie informacje: cena oraz galeria ze zdjęciami. I tak jeśli cena jest przystępna i warunki pokazane na fotografiach są zachęcające, podjęcie decyzji to kwestia czasu. Najważniejszą kwestią są odczucia wizualne i to wpływając na nie możemy szybciej pozyskać klientów.
Nowym jeszcze narzędziem, idealnym do zastosowania m.in. w hotelach właśnie, są na pewno wirtualne wycieczki, oferowane choćby przez firmę DiH.pl jako Virtual Page. I pomimo, że na zachodzie korzystanie z tej formy prezentacji staje się standardem, w Polsce to nadal rzecz rzadko spotykana. A przecież taka panorama sferyczna to wręcz idealne rozwiązanie, które pozwoli klientowi „na żywo” i z każdej perspektywy obejrzeć pokoje, restauracje czy inne atrakcje obiektu hotelowego. Sam klient decyduje co chce zobaczyć i które miejsca wnikliwie przeanalizować. To sprawia, że oferta staje się subtelna, nienachlana, a przez to – bardziej skuteczna. Nie mówiąc już o tym, że dla hotelu to prestiż, bo nadal niewiele obiektów taką opcje na swoich stronach posiada. Posłużę się tu pewną anegdotą z życia wziętą, która chyba najbardziej obrazowo pokaże, jak bardzo brakuje tego typu wycieczek. Znajomy, osoba niepełnosprawna na wózku, planował wyjazd nad morze. W związku z tym, że chciał mieć pewność, że hotel z którego skorzysta, będzie odpowiednio przystosowany, kluczową informacją jakiej szukał na stronach hoteli były fotografie – czy są podjazdy, jak jest w pokojach, jak szerokie są drzwi itd. Po tym co zobaczył, a właściwie czego nie mógł znaleźć, zdecydował się na wybór hotelu poleconego przez znajomego, również na wózku.
Kolejnym istotnym aspektem dla osób odwiedzających hotelowe www jest cena, która wręcz musi zostać inteligentnie zaprezentowana. I tu z pomocą może przychodzą specjalne narzędzia tworzone z myślą o tym. Użytkownikowi w przejrzysty sposób można zaprezentowaną cenę, a zarazem pozwolić automatycznie rezerwacji. Daje to duże szanse na to, że Gość zakończy swoje poszukiwania w Internecie na tym etapie rezerwując pokój w dowolnej konfiguracji (standard i termin). Przy okazji, w tym samym miejscu, Klient może zamówić stolik w hotelowej Restauracji czy zakupić róże na powitanie dla swojej Partnerki, co oczywiście może dodatkowo wpłynąć na pozytywną opinię o hotelu.
Reklama kosztuje, nikt nie przeczy. Jednak zainwestowanie w formę promocji o wysokiej jakości generuje wysoki dochód, pamiętajmy o tym i rozważmy taki wydatek, który poniesiony jednorazowo może wyraźnie zwiększyć atrakcyjność naszej internetowej wizytówki, a tym samym zapaść w pamięci klienta i przyciągnąć go do nas. Warto o tym pamiętać szczególnie w odniesieniu do zbliżającego się nieubłaganie turnieju Euro 2012, kiedy to m.in. polska turystyka stanie przed dużym wyzwaniem i szansą. Na koniec ponownie przytoczę wypowiedź Rafała Szubstarskiego, która wg mnie jest kwintesencją całego tematu:
„najlepszy marketing dla hotelu to uśmiechnięta recepcjonistka, czysty pokój, smaczne śniadanie i kompetentny personel, który jest pomocny w każdej sytuacji (…)Ale to myślę jest oczywiste dla każdego hotelarza i wspominam o tym, bo na wszelki wypadek takie rzeczy trzeba powtarzać cały czas.”
Autor – Mariusz Korzeniecki
28 czerwca 2010 roku w Centralnym Basenie Artystycznym odbył się pierwszy TravelCamp ( spotkanie turystyki z marketingiem internetowym) . TravelCamp to nieformalne cykliczne spotkanie środowiska internetowego ( agencji internetowych, specjalistów od SEM etc.) z branżą turystyczną i hotelarską.
5 godzin wykładów, 11 prelegentów, 98 uczestników, 109 upominków oraz wiele nieformalnych rozmów podczas After Party – tak w największym skrócie przedstawiał się pierwszy TravelCamp.
Dyskutowano o komunikacji marketingowej, nowych projektach oraz trendach w przemyśle turystycznym. Założeniem spotkania była przede wszystkim wymiana doświadczeń, poznanie nowych narzędzi marketingowych, a także integracja branży turystycznej. Otwarta formuła spotkań pozwoliła poznać się bliżej i zbliżyć nieco środowisko turystyczne.
Wśród uczestników pierwszej edycji nie zabrakło przedstawicieli czołowych marek turystycznych, takich jak: Travelport, Starwood Hotels & Resorts, Expedia, Mamaison Hotels & Residences, Sabre, Amadeus czy Booking.com.
Dla uczestników przygotowano sporą dawkę wiedzy praktycznej oraz liczne atrakcje, w tym m.in. losowanie książek marketingowych czy pobyt w luksusowym Hotelu Remes Sport & SPA. A podczas After Party, przy piwku i kawce do późnych godzin wieczornych debatowano nad kondycją rynku turystycznego.
Kolejny TravelCamp już we wrześniu.
SZCZEGÓŁY : www.travelcamp.pl
Z badania przeprowadzonego przez firmę Gemius wynika, że co trzeci internauta w drugiej połowie 2009 roku, zamierza zarezerwować nocleg w hotelu, pokoju gościnnym, czy apartamencie. Respondenci w internecie zamierzają szukać przede wszystkim informacji o miejscach noclegowych, samej rezerwacji dokonają już nie poprzez sieć. Po powrocie z urlopu, prawie dwie trzecie ankietowanych zamierza wystawić recenzję miejsca pobytu.
Z badań wynika, że 26% internautów zarezerwowało jakikolwiek nocleg w ciągu pierwszego półrocza 2009r. 37% planuje to zrobić w trakcie drugiej połowy roku. Główne cele wyjazdów, w związku z którymi dokonuje się rezerwacji noclegów, to urlop i wypoczynek.
W pierwszej połowie roku 2009 wśród rezerwacji w naszym kraju, najbardziej popularne było województwo małopolskie, w drugim natomiast pomorskie i zachodniopomorskie. Jeśli chodzi o europejskie państwa, to pierwsze półrocze należy do Włoch, drugie zaś do Chorwacji.
W okresie od stycznia do czerwca 2009 roku do poszukiwania informacji o noclegach internauci najczęściej wykorzystywali internet (89%). Samą rezerwację przeprowadzali telefonicznie (75%), a głównym powodem rezygnacji z rezerwacji online jest chęć rozmowy z obsługą (56%) oraz uzyskanie informacji, które nie były dostępne na stronie internetowej (28%).
W drugim półroczu rezerwacji online planuje dokonać więcej badanych (61%), Ci którzy wybierają taką opcję są zdania, że w ten sposób oszczędzą czas, a rezerwacji będą mogli dokonać o każdej porze.
Osoby rezerwujące nocleg przy pomocy systemu rezerwacji online, planują dokonać tego bezpośrednio na stronie miejsca noclegu (67%), za pośrednictwem internetowej wyszukiwarki noclegów (39%) oraz na stronach biur podróży lub touroperatorów (24%). Wybór konkretnej strony związany jest ze stopniem trudności obsługi formularza rezerwacji, ale wpływ ma również obecność zdjęć miejsca noclegowego, a także opinii innych użytkowników, którzy już tam byli.
Jak wynika z badania Polacy chętnie czytają rekomendacje innych, ale również sami oceniają usługi na forach. Jeden na czterech badanych po powrocie z urlopu wystawił recenzję, 2/3 planujących wakacje, zamierza to zrobić po powrocie, a pozostali nie będą mieli na to czasu, bądź chęci.
Badanie zostało przeprowadzone między 10 a 25 czerwca 2009 przy użyciu ankiet internetowych, wyświetlanych losowo. Zanalizowano 2968 ankiet, zebranych od osób w wieku od 18 do 78 lat. W tym znalazło się 827 kwestionariuszy docelowej grupy, którą stanowiły osoby rezerwujące nocleg w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, a także 612 kwestionariuszy od osób które planują rezerwację noclegu w ciągu następnej połowy roku.
Warto tu zwrócić uwagę na różnicę pomiędzy deklarowanymi zachowaniami (na drogą połowę 2009 roku), a dokonanymi (w pierwszej połowie 2009 roku). Wiele osób wyraża w ankietach to co ich zdaniem dobrze się będzie prezentowało i będzie podwyższać ich samoocenę (wiadomo, że rezerwacje przez Internet i w ogóle użycie Internetu są nowocześniejsze i “modniejsze” niż np. załatwianie sprawy przez telefon). Dlatego też hotelarze nie powinni przestać doceniać tradycyjnych kanałów kontaktu z klientem - przede wszystkim telefonu. Jeśli klient zostanie “spławiony” przez obsługę lub co gorsze nie dodzwoni się do obiektu, to szanse na rezerwację znacząco spadają.
źródło : Gemius
Urlop z dala od pracy i codziennych stresów; spacery po plaży, romantyczne zachody słońca i gorące noce sprzyjają zawieraniu nowych znajomości. Słońce rozgrzewa nie tylko powietrze, ale i nasze emocje. Skąpe bikini, opalone ciała, głębokie dekolty i zachęcające uśmiechy – trudno oprzeć się takim widokom.
Urlopowicze zdradzili portalowi HolidayCheck.pl, w jakich krajach i w jakich miejscach mają największą ochotę na wakacyjny flirt. Na pytanie „Który kraj najbardziej sprzyja wakacyjnemu flirtowi? “ponad
28% ankietowanych wskazało na ojczyznę flamenco i corridy- gorącą Hiszpanię. Drugie miejsce (20% wskazań) zajęła słoneczna Italia, a trzecie słynący z seksturystyki Egipt – wymieniło go prawie 19% internautów (a może raczej internautek, bo zwłaszcza panie są otwarte na zaloty gorących Egipcjan). Warto podkreślić, że doceniamy także walory własnego kraju. 18% osób uważa, że to właśnie Polska najbardziej sprzyja wakacyjnemu flirtowi. Około 15% wskazań otrzymała Grecja.
Portal HolidayCheck zapytał także, które miejsca stwarzają najwięcej okazji do flirtu. Najliczniejsza grupa internautów, bo ponad 40%, poleca hotelowy bar, gdzie luźna atmosfera i kolorowe koktajle na pewno pomogą przełamać lody. O owocny flirt nietrudno także na plaży i przy basenie – te lokalizacje wymienia jedna trzecia ankietowanych. Rekomendują oni także branie udziału w animacjach hotelowych –
ponad 11% uważa, że wspólne uprawianie sportów, gry i imprezy stwarzają najlepszą okazję do poznania kogoś ciekawego i poflirtowania. Ten, kto szuka okazji do miłostek, powinien mieć oczy otwarte również w miejscach poza hotelem. W poszukiwaniu nowych znajomości warto wybrać się na dyskotekę, na
zakupy, a także zwiedzać muzea – twierdzi 19% użytkowników HolidayCheck. Nie zapominajmy, że szansa na ekscytujący flirt może zdarzyć się już w drodze na urlop, np. w samolocie – 9% uczestników ankiety wspomniało miłą rozmowę z sąsiadem/sąsiadką w trakcie lotu.
HolidayCheck jest niezależnym portalem internetowym o tematyce turystycznej, na którym znajduje się ponad milion opinii o hotelach na całym świecie, ponad 900 000 zdjęć oraz ponad 15 000 filmów z wakacji zamieszczonych przez samych turystów.
holidaycheck.pl
Od zaprzyjaźnionej firmy, dostałam ciekawy tekst, który odnosi się do najnowszego raportu GOOGLE (Polscy turyści w Internecie).
Myślę, że warto się z nim zapoznać, zwłaszcza przed planowaniem wakacji.
Miłej lektury :):)
Podniebne trendy polskiej e-turystyki
Na początku maja Google opublikował raport „Polscy turyści w Internecie” na temat trendów dotyczących zakupów usług turystycznych przez polskich internautów. Z raportu wynika, że procentowy udział zakupów usług turystycznych nie zmienił się w stosunku do roku poprzedniego. Zwiększyła się natomiast bezwzględna liczba Polaków kupujących oferty turystyczne w sieci. Większość osób kupujących np. wycieczki (aż 63%) dokonuje zakupu w stacjonarnych biurach podróży na podstawie informacji znalezionych uprzednio w internecie. Zupełnie odmienną sytuację mamy w przypadku biletów lotniczych - aż 77% poszukujących informacji na temat biletów lotniczych w Internecie decyduje się na ich rezerwację i zakup właśnie za jego pośrednictwem.
Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego ufamy serwisom internetowym sprzedającym bilety, ale finalną decyzję o
rezerwacji i zakupie turystycznej oferty wakacyjnej podejmujemy w biurze turystycznym? Okazuje się, że kluczową rolę dla polskiego konsumenta odgrywa możliwość osobistego kontaktu z przedstawicielem biura turystycznego (w tym także biura internetowego). Nie stanowi to problemu przy zakupie biletów lotniczych. Tu nie ma dylematów. Przeważnie klient wie, skąd i dokąd chce lecieć, dokładnie zna cel swojej podróży. W dobrym serwisie internetowym klient znajdzie kompletne informacje dotyczące ceny, czasu przelotu, przewoźnika. Można trafić na naprawdę atrakcyjne promocje biletów i jednocześnie do zakupu wystarczy jedno kliknięcie. Myślę, że najważniejszym kryterium popularności tego typu transakcji jest po prostu wygoda - mówi Piotr Popczyński z biura turystycznego Uni-Tur.
Rzeczywiście serwisy, w których można dokonać zakupu biletów lotniczych stale uatrakcyjniają swoją ofertę. Często przy okazji bukowania lotu, można zarezerwować samochód, którym dojedzie się z lotniska do wybranego hotelu, który najczęściej można zarezerwować także w tym samym serwisie internetowym. Systemy rezerwacji połączeń lotniczych często powiązane są z szeroką ofertą noclegową – bazą hoteli na całym świecie. Większość serwisów wychodzi naprzeciw potrzebom klientów, proponując łączenie ze sobą różnorodnych ofert. Wszystko po to, aby finalnie konsument miał maksimum wygody.
Najważniejsze są jednak same systemy rezerwacji, z których korzystają serwisy turystyczne. Grunt to technologia. W Uni-Fly.pl korzystamy z dwóch systemów rezerwacji biletów lotniczych: Amadeus oraz Galileo. Dzięki temu nasi klienci otrzymują bardzo szeroką ofertę połączeń, zarówno tanich linii, jak i największych przewoźników lotniczych. W końcu najważniejsze jest zaspokajanie potrzeb klientów zgodnie z naszą dewizą: Dla Ciebie cały Świat. Dzięki temu nasi klienci darzą nas takim zaufaniem – dodaje Piotr Popczyński. Być może właśnie otwartość na potrzeby klienta, dostępność, szeroka oferta i dobry serwis powodują, że klienci są zdecydowanie bardziej otwarci na internetowy zakup biletów lotniczych, niż innych usług turystycznych.
Dynamiczny rozwój w tym obszarze e-turystyki skutkuje powstawaniem nowych serwisów oferujących bilety lotnicze. W jaki sposób wybrać ten najlepszy? Jak rozpoznać czy dany serwis jest wiarygodny? Na co zwrócić uwagę? Piotr Popczyński odpowiada: Warto sprawdzić czy wybrany serwis posiada akredytacje renomowanych instytucji lub certyfikaty jakości świadczonych usług. Ważne są także referencje współpracujących z biurem linii lotniczych. Wtedy wystarczy znaleźć interesujące nas połączenia lotnicze, wybrać termin, zapoznać się z ceną, ofertą dodatkową i dokonać rezerwacji.
Prognozy rynkowe polskiej turystyki sporządzane na początku tego roku nie były zbyt optymistyczne. Analitycy wskazywali na fakt, że w kryzysie, czy w czasie spowolnienia gospodarczego konsumenci rezygnują się w pierwszej mierze z tzw. dóbr luksusowych. Zagraniczne wakacje pośrednio traktować możemy jako dobro „z wyższej półki”. Trudne czasy, jeśli będą odczuwalne w branży turystycznej to zapewne w znacznie mniejszym stopniu odczują je firmy działające w przestrzeni wirtualnej.
Istnieje duża szansa, że pozytywne trendy na rynku e-turystyki w Polsce będą się utrzymywać. Rozwój e-turystyki idzie w parze m.in. ze wzrostem liczby Polaków, którzy uzyskują dostęp do internetu (Polski internet 2008/2009). Dzięki większemu zainteresowaniu zyski ze sprzedaży usług turystycznych on-line nie powinny być niższe niż obecnie. Polacy staranniej dobierają ofertę turystyczną, ale nie jeżdżą mniej. Zagraniczne wakacje i wczasy być może są traktowane jako dobro „z wyższej półki”, ale z drugiej strony, to w końcu zasłużony odpoczynek dla całej rodziny. Coraz częściej także to jedna z nielicznych (poza zimowymi wypadami na narty) okazji, aby cieszyć się odpoczynkiem wraz z całą rodziną. W końcu „nie samym chlebem człowiek żyje” i nasza praca jest ważna także w tym kontekście: aby jechać z rodziną na zasłużony wakacyjny wypoczynek.
Anna Adamska
Zapytaliśmy kilkadziesiąt osób w jaki sposób szukaliby obiektów turystycznych?
Obejrzyj ten krótki film.
Jak wynika z raportu Google, coraz więcej turystów szuka wolnych pokoi, kwater i pensjonatów przez Internet. Jak podaje Google - Polscy turyści korzystają z internetu i wyszukiwarek coraz bardziej świadomie. Są lepiej wyedukowani i mają bardziej sprecyzowane oczekiwania co do miejsca wyjazdu. - Informacje zawarte w raporcie, znają od dawna nasi klienci. Dlaczego? Ponieważ działamy i obserwujemy tę branżę już 9 lat, a kontakt z klientem często poszerzamy o doradztwo z zakresu e-marketingu. Pobierz raport
Gdańskie Targi Turystyczne 2009 r.
W ciągu 4 dni oprócz wielu konkretnych rozmów biznesowych przeprowadziliśmy wywiady (na targach i na ulicach Trójmiasta).
Zapytaliśmy ponad 70 osób o to jak poszukują kwater, pensjonatów czy hoteli w Polsce.
Chyba wszyscy wskazali Internet jako główne źródło informacji o obiektach turystycznych.
Ok 95% w pierwszej kolejności wskazywało wyszukiwarkę Google.
Zdziwieni byliśmy tym, że m.in 70% osób ludzi nie wpisuje już haseł “kwatery”, czy “morze”, a zdcydowanie bardziej konkretne hasła (np. “hotele Świnoujście”).
Trochę się zawiedliśmy faktem, że nikt nie mówił o telegazetach, książkach telefonicznych czy informacjach turystycznych - wywiad byłby ciekawszy:)
Już wkrótce go opublikujemy.
Raport Gemius SA “Turystyka wśród internautów” prezentuje wyniki 3 projektów badawczych, w których kompleksowej analizie poddano branżę turystyczną w Polsce.
Raport obejmuje dane na temat:
- podróży internautów w ciągu ostatniego półrocza, jak również planów wyjazdowych internautów, w ciągu najbliższych 6 miesięcy ( na podstawie badania gemiusReport “Wyjazdy internautów z biurami podróży”.)
- stopnia znajomości tanich linii lotniczych, biur podróży/ tour operatorów oraz portali turystycznych (na podstawie badania gemiusReport “Tracking Turystyka”)
- popularności polskich stron internetowych poświęconych turystyce oraz profilu społeczno-demograficznego ich użytkowników ( na podstawie badania Magepanel/PBI Gemius)
Internet jak pokazują wyniki raportu to najpopularniejsze źródło informacji turystycznej wśród osób korzystających z sieci. Pona połowa ( 58%) internautów planujących wyjaz z biurem podróży, wskazała informacje z sieci jako najczęściej wykorzystywane podczas planowania wyjazu.
Sezon wiosenno-letni to najpopularniejszy sezon urlopowy, 41 % internautów zamierza wypocząć właśnie w tym okresie. Nieznacznie mniejsza liczba respondentów ( 36% ) ma zamiar wyjechać w sezonie jesienno-zimowym. Podróż w obu sezonach planuje co szósty badany ( 16 %).
Europa to najczęściej wskazywany kierunek poróży. Co drugi (56 %) internauta zamierza odwiedzić jeden z krajów Starego Kontynentu. Co siódmy (14 % ) planuje wykupić wycieczkę krajową.
Wśród wyjazdów planowanych w obrębie Polski największą popularnością cieszą się województwa podkarpackie, zachodniopomorskie, małopolskie.
(źródło: Gemius)





