Subscribe RSS

Archive for the Category "reklama w serwisach internetowych"

IP:tourism na TT Warsaw września 22

Nasze stoisko B128

Nasze stoisko B128

W  Centrum MT Polska w Warszawie przy ulicy Marsa 56 c odbyły się XIX Międzynarodowe Targi Turystyczne TT Warsaw.

Wśród licznych wystawców z całego świata znalazł się również IP:tourism.

Wszyscy zainteresowani mieli możliwość spotkania się z naszymi pracownikami i porozmawiania na temat najlepszych form reklamy obiektów turystycznych.

Każdy uczestnik targów miał okazję nawiązania współpracy na bardzo atrakcyjnych warunkach (dostępnych tylko podczas targów). Dużym zainteresowaniem cieszył się katalog obiektów turystycznych IP:tourism.

Jak Polacy dokonują rezerwacji miejsc noclegowych sierpnia 19

Z badania przeprowadzonego przez firmę Gemius wynika, że co trzeci internauta w drugiej połowie 2009 roku, zamierza zarezerwować nocleg w hotelu, pokoju gościnnym, czy apartamencie. Respondenci w internecie zamierzają szukać przede wszystkim informacji o miejscach noclegowych, samej rezerwacji dokonają już nie poprzez sieć. Po powrocie z urlopu, prawie dwie trzecie ankietowanych zamierza wystawić recenzję miejsca pobytu.

Z badań wynika, że 26% internautów zarezerwowało jakikolwiek nocleg w ciągu pierwszego półrocza 2009r. 37% planuje to zrobić w trakcie drugiej połowy roku. Główne cele wyjazdów, w związku z którymi dokonuje się rezerwacji noclegów, to urlop i wypoczynek.

W pierwszej połowie roku 2009 wśród rezerwacji w naszym kraju, najbardziej popularne było województwo małopolskie, w drugim natomiast pomorskie i zachodniopomorskie. Jeśli chodzi o europejskie państwa, to pierwsze półrocze należy do Włoch, drugie zaś do Chorwacji.

W okresie od stycznia do czerwca 2009 roku do poszukiwania informacji o noclegach internauci najczęściej wykorzystywali internet (89%). Samą rezerwację przeprowadzali telefonicznie (75%), a głównym powodem rezygnacji z rezerwacji online jest chęć rozmowy z obsługą (56%) oraz uzyskanie informacji, które nie były dostępne na stronie internetowej (28%).

W drugim półroczu rezerwacji online planuje dokonać więcej badanych (61%), Ci którzy wybierają taką opcję są zdania, że w ten sposób oszczędzą czas, a rezerwacji będą mogli dokonać o każdej porze.

Osoby rezerwujące nocleg przy pomocy systemu rezerwacji online, planują dokonać tego bezpośrednio na stronie miejsca noclegu (67%), za pośrednictwem internetowej wyszukiwarki noclegów (39%) oraz na stronach biur podróży lub touroperatorów (24%). Wybór konkretnej strony związany jest ze stopniem trudności obsługi formularza rezerwacji, ale wpływ ma również obecność zdjęć miejsca noclegowego, a także opinii innych użytkowników, którzy już tam byli.

Jak wynika z badania Polacy chętnie czytają rekomendacje innych, ale również sami oceniają usługi na forach. Jeden na czterech badanych po powrocie z urlopu wystawił recenzję, 2/3 planujących wakacje, zamierza to zrobić po powrocie, a pozostali nie będą mieli na to czasu, bądź chęci.

Badanie zostało przeprowadzone między 10 a 25 czerwca 2009 przy użyciu ankiet internetowych, wyświetlanych losowo. Zanalizowano 2968 ankiet, zebranych od osób w wieku od 18 do 78 lat. W tym znalazło się 827 kwestionariuszy docelowej grupy, którą stanowiły osoby rezerwujące nocleg w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, a także 612 kwestionariuszy od osób które planują rezerwację noclegu w ciągu następnej połowy roku.

Warto tu zwrócić uwagę na różnicę pomiędzy deklarowanymi zachowaniami (na drogą połowę 2009 roku), a dokonanymi (w pierwszej połowie 2009 roku). Wiele osób wyraża w ankietach to co ich zdaniem dobrze się będzie prezentowało i będzie podwyższać ich samoocenę (wiadomo, że rezerwacje przez Internet i w ogóle użycie Internetu są nowocześniejsze i “modniejsze” niż np. załatwianie sprawy przez telefon). Dlatego też hotelarze nie powinni przestać doceniać tradycyjnych kanałów kontaktu z klientem - przede wszystkim telefonu. Jeśli klient zostanie “spławiony” przez obsługę lub co gorsze nie dodzwoni się do obiektu, to szanse na rezerwację znacząco spadają.

źródło : Gemius

Zanim wydasz pieniądze na reklamę w internecie. lipca 27

Zanim wydasz pieniądze na reklamę (nie tylko w internecie) zrób jeden prosty test.

Postaw się w roli swojego klienta i spróbuj wykonać takie czynności jakie on wykonałby chcąc przyjechać do Twojej miejscowości.

Lub jeszcze prościej. Załóżmy, że chcesz pojechać np. do Karpacza z rodziną.

A teraz pomyśl co robisz, aby znaleźć nocleg. Jeśli nie wiesz co zrobić, zapytaj jak szukałoby noclegu w Karpaczu Twoje dziecko, kuzyn, kolega czy zapytaj turystów jak oni to robią.

W kwietniu 2009 r. na ulicach Sopotu przeprowadziliśmy sondaż wśród 100 osób “Jak szukasz noclegu”.

Niemal 100% odpowiedziało: ” w internecie”

No dobrze, w internecie, ale jak?
Znowu niemal 100% odpowiadało: używam wyszukiwarki Google, wpisuje daną miejscowość (ew. miejscowość i hasło ‘kwatery’, ‘pensjonaty’, ‘noclegi’ - czyli np. ‘Karpacz kwatery’)

I co dalej?
Klikam w kilka pierwszych wyników (patrząc od góry). Wchodzę do serwisu o danej miejscowości i szukam obiektów.

Jeśli nie wierzysz w rezultat powyższego badania, zastanów się jak Ty byś szukał i zapytaj znajomych.

Obejrzyj ten krótki film:

I reklamuj się tam, gdzie szuka Twój potencjalny klient.

———————————-

Rynek reklamy internetowej dla obiektów turystycznych śledzimy od 1999 r. Znamy się na tym co robimy.
W 2009 r. kiedy piszemy ten tekst ludzie nie wpisują już haseł “morze” czy “wczasy” - są to zbyt ogólne hasła. Turysta najczęściej już wie gdzie chce jechać na urlop.
To nie jest tak, że napisaliśmy powyższy tekst, aby przekonać Cię, że warto reklamować się w serwisach IP:tourism. Po prostu znając tendencje i zachowania internautów, budujemy nasze serwisy tak, aby były one maksymalnie skuteczne.
Sekrety Hoteli - porównanie kosztów reklamy w internecie maja 15

Jestem w szoku choć niby wiemy o tym od dawna.

O czym wiemy?

A no o tym, że nasze serwisy internetowe są skuteczne.
Ale na ile są skuteczne w porównaniu z innymi formami reklamy internetowej?

Już mówię.

Okres analizy: marzec, kwiecień, maj 2008.
Klient:
nazwijmy go HOTEL XYZ
Liczba wejść na stronę HOTELU XYZ
(w kolejności od największych):

LP
Z jakiego miejsca w internecie
nastąpiło przejście na stronę HOTELU X
YZ
liczba wejść na stronę HOTELU XYZ średni czas spędzony
na stronie HOTELU XYZ
1 Google (pozycjonowanie): 6865 1 min i 2 sek
2 Google CPC (linki sponsorowane) : 3013 1 min i 23 sek
3 Wejścia bezpośrednie: 2018 44 sek
4 Jastarnia.com : 1899 1 min i 52 sek
5 serwis o Spa XXXXXXXXXX.xx : 1340 51 sek
6 polishsea.com : 1121 1 min i 45 sek
7 hel.pl : 676 1 min i 32 sek
8 trojmiasto.pl : 209 58 sek
9 inny portal turystyczny: 76 53 sek
10 inny portal turystyczny: 44 32 sek
11 inny portal turystyczny: 41 42 sek
12 inny portal turystyczny: 34 1 min i 1 sek

Skąd to wiemy? Jeden z naszych klientów zgodził się na udostępnienie nam, na potrzeby tej krótkiej analizy, statystyki swojej strony i opowiedział nam o kosztach. Nie podamy nazwy tego Klienta, z oczywistych powodów.

Teraz krótkie omówienie ww. statystyk

Liczba wejść na stronę to liczba internautów, którzy kliknęli w link prowadzący do strony Hotelu XYZ.
Średni czas spędzony na stronie to oczywiście czas pobytu internautów na stronie Hotelu XYZ.

Patrząc na statystyki wejść na strony www zawsze powinno się zwracać uwagę na czas spędzony na stronie.
Im klient bardziej zainteresowany ofertą tym czas jego pobytu na stronie będzie dłuższy. Same liczby wejść na strony są oczywiście bardzo ważne, ale czas to również kluczowa sprawa.

Na przykład jeśli umieścimy w popularnym serwisie dla nastolatków związanym w dzwonkami do komórek natarczywy banner reklamowy (wyskakujący i nie pozwalający się łatwo zamknąć) liczba wejść na stronę będzie ogromna, ale czas spędzony na stronie będzie wynosił ok. 2 -3 sekund. Internauci wejdą na stronę i od razu z niej wyjdą. Takie działania mają sens wtedy, gdy promujemy markę (np. HEYAH), ale nie gdy chcemy sprzedać noclegi w hotelu.

Do rzeczy.

Dzięki pozycjonowaniu w Google strony Hotelu XYZ weszło 6865 osób. W tym okresie na pozycjonowanie Hotel wydał ok. 4300 PLN (ok 1450 PLN miesięcznie).  W tym przypadku koszt pozyskania 1 internauty, który spędził średnio 1 min i 2 sek wynosi 0,62 PLN.

Dzięki linkom sponsorowanym w Google w tym okresie weszło na stronę 3013 osób, spędzając na niej trochę więcej czasu. Koszt linków sponsorowanych w tym okresie: 3400 PLN. Koszt pozyskania 1 internauty - ok. 1,1 PLN

Wejścia bezpośrednie to liczba internautów, którzy “ręcznie” wpisali adres strony www hotelu do przeglądarki. Skąd go znali? Na przykład z reklam prasowych, kampanii billboardowych, reklam radiowych czy działań PR /jako ciekawostkę podam, że dzięki reklamie na całą stronę w znanym piśmie, która kosztuje 15 000 PLN, na stronę weszło 60 osób - ten przykład nie dotyczy ww. klienta/

Jastarnia.com to serwis sieci IP:tourism (wydawcy tego bloga). Dzięki Jastarnia.com na stronę Hotelu XYZ weszło 1899 osób i spędziło tam średnio prawie 2 minuty (najwyższy wynik).

Pozycja 6. i 7. to serwisy Polishsea.com i Hel.pl także należące do sieci IP:tourism. W sumie dzięki nim stronę Hotelu odwiedziło 1797 osób, przy także długim czasie pobytu na stronie.

I teraz najciekawsze. Roczne koszty reklamy we wszystkich 3 serwisach (jastarnia.com, hel.pl i polishsea.com) wynoszą 600 PLN. Czyli badany okres kosztował 150 PLN (3 miesiące). Dzięki tym 3 serwisom na stronę klienta weszło 1899+1797=3696 osób. Koszt pozyskania 1 internatuy w tym przypadku wyniósł ok. 0,04 PLN. (27 razy TANIEJ niż dzięki linkom sponsorowanym!!!). Spójrzcie także na długi czas spędzony na stronie.

Druga sprawa to fakt, że w serwisach sieci IP:tourism zanim internauta przejdzie na stronę Hotelu XYZ ogląda zdjęcia tego hotelu, czyta choćby pobieżnie jego opis, widzi na mapie lokalizację i często ceny. A więc ten internauta klikając na stronę Hotelu XYZ jest już świadomym potencjalnym klientem i wie o tym hotelu całkim sporo. W serwisach turystycznych (nie konferencyjnych) sieci IP:tourism średnio co 20 osoba klika na link do strony danego hotelu. Czyli śmiało można powiedzieć, że pełną reklamę Hotelu XYZ obejrzało dzięki IP:tourism w omawianym okresie 3 miesięcy ok. 80 000 osób !

Skąd taka różnica pomiędzy siecią IP:tourism a innymi serwisami turystycznymi?
Ten temat omawialiśmy już na tym blogu i na stronach sieci IP:tourism wiele razy - poczytajcie.

Wszystkie podane kwoty dotyczą kosztów netto (bez VAT).

Być może już wkrótce będziemy mogli opublikować  zrzuty z ekranów statystyk innego klienta (same dane, bez nazwy klienta). Jeśli nie wierzycie w powyższe zestawienie, zajrzyjcie na ten blog za jakiś czas, albo po prostu kupcie reklamę i przekonajcie się sami.

Lista wszystkich serwisów turystycznych siecie IP:tourism - kliknij tu.

Pieniądze - dlaczego tanio często nie znaczy dobrze. września 23

Wiele razy w kontaktach z klientami spotykamy się z pytaniem, dlaczego akurat ten serwis ? czemu tak drogo ? konkurencja ma taniej … itd.

Ważnymi czynnikami przy wyborze odpowiedniego kanału ( serwisu turystycznego) do pozyskania potencjalnych turystów powinny być :

1. Doświadczenie firmy.
W wielu przypadkach właścicielami serwisów, są amatorzy, tworzący je w wolnych chwilach. Często jedna osoba odpowiada za stworzenie serwisu, jego administrację, marketing, e-marketing.

Nie oszukujmy się nikt nie jest alfą i omegą znającą się na wszystkim.
Ufajmy firmom w których pracuje sztab fachowców. Jeśli to możliwe wybierzmy się do jej biura. Da to nam dobry osąd wielkości i możliwość firmy. Nie bójmy się pytać. Współpraca z graczami, którzy są na rynku od kilku lat da nam gwarancję dobrze zainwestowanych pieniędzy.

2. Wypozycjonowanie serwisu turystycznego w wyszukiwarkach.

Obowiązkowo trzeba sprawdzić, czy serwis jest na czołowych pozycjach w wyszukiwarkach przez 12 miesięcy (właściwie wyszukiwarce Google - bo ta ma ok. 97% polskiego rynku) . Niestety można spotkać się ze sztucznym pozycjonowaniem vortalu tylko przed sezonem - w okresie sprzedaży reklam.
Pozycjonowanie przez 12 miesięcy daje nam gwarancję, że oferta danego obiektu będzie łatwo dostępna przez ten czas.

3. Czytelność oferty serwisów.

Koniecznie zwracajmy uwagę za co płacimy. Oferta serwisu, z którym chcemy nawiązać współpracę musi być jasna i zrozumiała.
Często serwisy stosują ukryte koszty. Efekt? Płacimy więcej niż za promocję na serwisie, którego oferta wydawała się o wiele droższa.

4. Znajomość serwisu.
Często właściciele serwisu szczycą się tym, że (ich firma) serwis  np. traktujący o wypoczynku w Beskidach, jest popularny w tym regionie (Beskidy). I często jest to prawda. Jego plakaty, bannery wiszą w danym regionie/mieście.
Tylko realnie kto z Beskidów będzie szukał hotelu, pensjonatu właśnie w Beskidach ?
Serwis z którym zdecydujemy się na współpracę musi być znany w innych niż nasz rejonach kraju. Bo tam są potencjalni klienci.

CDN

celowa dezinformacja czy brak wiedzy? września 22

Dziś znalazłem stronę - blog, który informuje właścicieli obiektów turystycznych (działy marketingu lub os. zarządzające) w którym serwisie turystycznym najlepiej jest dodać  obiekt.

Na wstępie pozwalam sobie zauważyć, że całkowicie się z nim nie zgadzam!

oto co można w nim przeczytać:

Każdy właściciel obiektu turystycznego z pewnością zadaje sobie pytanie: Który z serwisów turystycznych jest najlepszy? a tym samym gdzie warto ulokować pieniądze przeznaczone na reklamę obiektu…. Wpisując w wyszukiwarkę www.google.pl hasło “serwis turystyczny”,portal turystyczny” itp. otrzymujemy tysiące wyników, które zawierają zarówno linki do dużych, bardzo często odwiedzanych serwisów jak i linki do małych lokalnych stron odwiedzanych bardzo rzadko. Skąd tak naprawdę wiadomo który serwis jest często odwiedzany?

Po pierwsze: zupełnie błędne założenie. Dlaczego osoba zainteresowana zareklamowaniem obiektu miałaby wpisywać hasło “serwis turystyczny”. Czy bycie wysoko w Google pod takim hasłem może świadczyć o jakości/oglądalności serwisu turystycznego? Po co serwis miałby się promować (pozycjonować) pod takim hasłem. Przecież prawie żaden turysta poszukujący noclegu nie wpisałby hasła “serwisy turystyczne”.

Po drugie: kolejne błędne założenie jest takie, że często odwiedzany serwis jest najlepszy dla reklamy dane obiektu turystycznego. [o tym za chwilę]

Otóż moim zdaniem istniej jeden niekwestionowanym obiektywnym ranking firmy Stat.pl zajmującej się zliczaniem i analizą statystyk stron internetowych….

Ranking jest budowany bezpośrednio na podstawie ilości unikalnych użytkowników odwiedzających dany serwis turystyczny. Konkretna wartość jest zazwyczaj ukryta, gdyż o dostępie do konkretnych danych decyduje już sam właściciel serwisu, ale z pewnością serwisy znajdujące się w pierwszej dziesiątce wyników to ścisła czołówka w polskim Internecie, a należą do niej:

Po trzecie: bardzo duży błąd - dezinformacja reklamodawcy. Otóż trzeba jasno powiedzieć, że ranking serwisu STAT.PL dotyczy TYLKO I WYŁĄCZNIE serwisów, które mają zainstalowane statystyki firmy stat.pl. I żaden inny serwis nigdy w tym rankingu się nie pojawi. Nie znam procentowego udziału stat.pl w rynku statystyk, ale jestem pewien, że lepszymi i bardziej popularnymi są statystyki Gemius i Google Analytics, więc trzeba jasno powiedzieć, że serwisy z pierwszej dziesiątki wyników to ścisła czołówka  nie w polskim internecie, a serwisów, które moją zainstalowane statystyki firmy stat.pl. A ile serwisów ma statystyki stat.pl, tego nie wiem - strzelam, że 5 %. I na tyle oceniam wiarygodność i przydatność cytowanych porad.

Oglądalność i inne decydujące czynniki.

Powracając do kwestii, że chcąc dobrze zareklamować dany obiekt należy kierować się oglądalnością serwisów. Generalnie oglądalność jest bardzo ważna, jednak kierowanie się tylko oglądalnością jest poważnym błędem. Sama oglądalność nie wystarczy. Należy zorientować się skąd pochodzi ruch w danym serwisie (skąd przychodzą do niego użytkownicy?). Użytkownicy mogą docierać do serwisu np. poprzez Google wpisując interesujące reklamodawcę hasło (np. hotele we władysławowie) lub trafiać do niego przez przypadek (np. chcąc zamknąć wyskakującą reklamę) - przyznacie, że to duża różnica. A sztuczek ze statystkami jest wiele - trochę więcej o statystykach napisałem tu: jak się robi w konia obikety turystyczne.

Inna kwestia - czego dotyczy dany serwis. Załóżmy, że serwis ma oglądalność 5000 (załóżmy unikalnych użytkowników dziennie), czy jest on lepszy od tego, który ma 1000? Generalnie tak, jeśli oba dotyczą tego samego np. noclegów w Sopocie. Jeśli jednak pierwszy serwis dotyczy całego polskiego wybrzeża, a drugi tylko Sopotu, to w uproszczeniu można stwierdzić, że dla pensjonatu z Sopotu lepszy do reklamy będzie ten drugi.

Kolejna sprawa - jak liczba obiektów w danym serwisie wpływa na jego skuteczność.

Weźmy na przykład 2 serwisy o Karpaczu. Zakładamy, że oba mają podobną oglądalność. W pierwszym z nich reklamuje się 30 obiektów, w drugim 200. Gdzie się zareklamować? Ja bym wybrał ten pierwszy, bo szansa na zdobycie klienta jest większa 1:30 a nie 1:200. Niestety to też uproszczenie.

Pozostaje także jakość serwisów. Ich wygląd, szybkość wczytywania się, dobry adres (domena), sposób prezentacji ofert obiektów, przejrzystość itd. itp.

Jak więc wybrać najlepszy serwis do reklamy naszego obiektu? Banalnie prosto!

Należy po prostu postawić się w roli turysty szukającego przez internet. Np. pensjonatu w Szczyrku.

Nie posługujesz się internetem zbyt biegle? poproś znajomego, dzieci, a nawet własnych gości. Niech usiądą przed komputerem, a zobaczysz jak oni szukaliby…

I tam się reklamuj!

Więcej o wyborze właściwych miejsc do reklamy obiektów biznesowych i turystycznych - wkrótce na tym blogu.

Gdzie się (nie) reklamować.

Gdzie się (nie) reklamować.

jak się robi w konia obiekty turystyczne? - cz. II (statystyki) września 21

mamy rewelacyjną oglądalność - 60 mln. mówi Wam portal (vortal) turystyczny.

myślisz: “dużo, rewelacja… inni mówią ze maja 1000 dziennie”

ale pytasz “za jaki okres są to dane?”
odp.: “ostatni rok”

pytasz dalej “czy to są średnie miesięczne, czy suma z roku
odp.: “suma”

myślisz: “super” ale pytasz …”czy to jest ilośc użytkowników?
odp “no tak”,

pytasz :”czy na pewno?
odp”nooo, to jest liczba wywołań”

no i się zaczyna….tzn nie zaczyna się, bo kto realnie o to pyta Smile

ale teoretycznie mógłby..

oto jak to wygląda w rzeczywistości:

vortal ma 5 000 000 wywołań miesięcznie w czerwcu czyli x 12 (już błąd) = 60 mln, czyli np. ok. 3 000 000 plików (każda strona składa się z wielu zdjęć, tekstów, bannerów itd itd - im więcej tym więcej plików). Mniej więcej to jest ok 45 000 wizyt miesięcznie. Czyli 1500 wizyt w czerwcu. Czyli dziennie ok. 1500 osób ogląda serwis. Ale jeszcze kwestia statystyk. Czy wiecie, że realnie jeśli statystyki Google Analytics (podobno najwiarygodniejsze na świecie) pokazują oglądalność serwisu na poziomie 500 dziennie, w WEBALIZER jest to ok 1500 dziennie. Dlaczego - temat na oddzielny post/artykuł.

Generalnie jeśli serwis ma 1500 oglądalności (unique user) dziennie, a wg google analytics ma 500., to w rozbiciu na kilka miejscowości których serwis dotyczy jest to np 100 osób dziennie.

Jeśli w serwisie jest 100 miejsc noclegowych to macie szanse na kilka osób dzienne, które obejrzą Waszą reklamę.

Pamiętajcie,że:

statystki podawane przez portale, vortale, serwisy, strony itd. warto weryfikować. Wiem, że nie macie na to chęci, możliwości i czasu. Zróbcie tak: zachowajcie się jak przeciętny Wasz potencjalny klent.

czyli wpiszcie do google.pl hasło “np. sopot” Jeśli serwis, portal, wortal, który proponuje Wam reklamę jest bardzo łatwo odnajdywalny, a Wasza reklama nie znajdzie się pośród 150 innych - jest to warte Waszych pieniędzy.

i tak to wygląda….

jak się robi w konia obiekty turystyczne? - cz I. (e-maile) sierpnia 18

dostajesz 10, 100 e-maili dziennie dzięki reklamie w internetowych serwisach turystycznych? cieszysz się z tego, bo uważasz reklamę za skuteczną?
czy wiesz, że:

część serwisów - portali - vortali turystycznych w Polsce ma opcję “WYŚLIJ ZAPYTANIE DO:”

i internauci wybierają z formularza opcję np.: “kwatery w kołobrzegu”

i pytają: ” czy mają Państwo wolne miejsca w terminie …od….do lipca”

otrzymałeś maila i myślisz ” serwis xxxx jest skuteczny, bo mam maila od turysty”. Otrzymałem tego maila i w polu “DO” był tylko mój adres, czyli tylko ja go dostałem od mojego potencjalnego klienta.

i odpisujesz…

Prawda jest taka, że wszystkie kwatery, które reklamują się w tym serwisie otrzymały to samo zapytanie e-mailem i wszyscy mieli w polu “DO” ich własny adres e-mail i żaden inny.

efekt: klient dostaje wiele odpowiedzi i … tego już nie wiemy, ale szansa że klient przyjedzie właśnie do Ciebie jest jak 1 do 50 (jeśli 50 kwater z Kołobrzegu reklamuje się w serwisie).

UUUPs. przepraszam, nie od razu przyjedzie..
jeszcze proces pytań, negocjacji cen, warunków… itd.

ile hotel z Ustki wydaje na reklamę? czerwca 03

Od razu mowie, nie jestem wlascicielem hotelu w ustce, ale wiem to i owo:)

nie podam jego nazwy, bo piszę to anonimowo.
hotel dziala 12 mies w roku

sezon - wypoczynek
marzec, kwiecien, maj, czerwiec - wczasy odchudzające
wrzesien - marzec - konferencje + odchudzanie

a wiec tak:

budzet reklamowy hotelu (nieduzy obiekt 40 pokoi) to 80 000 pln netto rocznie.

- ok 45 tys reklama w magazynach, gazetach
- ok 12 tys - targi poznan, gdansk
- ok 3 tys internet - serwisy internetowe
- ok 8 tys - ulotki, foldery
- ok 10 tys tablice przy drogach, oplaty dla drogowcow

Zobacz także - sekrety hoteli - porównanie kosztów / skuteczności reklamy - autentyk !
http://www.blog.iptourism.com/sekrety-hoteli